Spalanie w Mazda CX 5: realne wyniki z miasta i autostrady

0
14
Rate this post

Nawigacja:

Krótka charakterystyka Mazda CX-5 i źródła różnic w spalaniu

Mazda CX-5 to SUV klasy średniej, czyli samochód wyższy, cięższy i mniej opływowy niż klasyczny kompakt. Dla zużycia paliwa oznacza to, że realne spalanie w mieście i na autostradzie z natury będzie wyższe niż w lżejszym hatchbacku czy sedanie o tym samym silniku. Różnica kilku litrów na 100 km między małym autem miejskim a CX-5 przy podobnym stylu jazdy nie jest niczym niezwykłym.

Na wynik spalania wpływa kilka kluczowych cech konstrukcyjnych CX-5: masa własna, aerodynamika i rodzaj napędu. Auto waży wyraźnie ponad 1,4–1,6 tony, w zależności od wersji silnikowej, wyposażenia i napędu AWD. Do tego dochodzi większy przekrój czołowy i wyższa sylwetka, które powodują większy opór powietrza przy wyższych prędkościach. To właśnie dlatego na autostradzie wzrost prędkości z 120 do 140 km/h potrafi podbić spalanie bardziej, niż wielu kierowców się spodziewa.

Generacje CX-5 (KE, KF) a spalanie

Mazda CX-5 występuje w dwóch głównych generacjach: KE (pierwsza, do ok. 2017 r.) i KF (druga, od 2017 r., z kolejnymi liftingami). Obie konstrukcje korzystają z filozofii Skyactiv, ale różnią się szczegółami, które wpływają na spalanie. Druga generacja zwykle ma lepsze wyciszenie, nieco dopracowaną aerodynamikę i w niektórych rocznikach poprawione mapy silnika oraz skrzyni biegów. W praktyce różnice w spalaniu między porównywalnymi wersjami pierwszej i drugiej generacji nie są jednak rewolucyjne – to raczej 0,3–0,8 l/100 km, a nie 2–3 l/100 km.

Liftingi wprowadzane w generacji KF poprawiły głównie kulturę pracy, komfort i systemy wspomagania. Zużycie paliwa zmieniało się przy tym mniej spektakularnie niż sposób odczuwania jazdy. Faktyczną różnicę można zauważyć tam, gdzie poprawiono oprogramowanie skrzyni automatycznej – mniej „szarpania” i lepsze dobieranie biegów przekłada się na mniejszą liczbę niepotrzebnych redukcji, a więc i spokojniejsze spalanie w trasie.

Dlaczego katalogowe spalanie a codzienność to dwa światy

Dane katalogowe, czy to z epoki NEDC, czy obecnego WLTP, powstają w laboratoryjnych warunkach. To ściśle określone cykle jazdy, bez realnych korków, gwałtownych przyspieszeń, w kontrolowanej temperaturze, z lekkim obciążeniem. Tymczasem użytkownik CX-5 w Polsce mierzy się z zimą, porannymi korkami, krótkimi odcinkami 3–7 km oraz częstymi startami na zimnym silniku. Różnica 1,5–3 l/100 km względem katalogu w mieście nie oznacza, że z autem jest coś nie tak – to po prostu skutek realnych warunków.

Kolejna sprawa to oczekiwania. Część kierowców przesiada się do CX-5 z kompaktowej Mazdy 3 lub segmentu B i nie do końca bierze pod uwagę, że wyższe nadwozie i większa masa muszą „kosztować” na stacji benzynowej. SUV benzynowy spalający w mieście 9–11 l/100 km (a w trudnych warunkach i więcej) nie jest odstępstwem od normy – to raczej typowy wynik dla tej klasy. Diesel potrafi zejść w dół, ale i on nie robi cudów, jeśli większość jazdy odbywa się tylko po zakorkowanym centrum.

Przegląd silników i skrzyń biegów w CX-5 a zużycie paliwa

Klucz do zrozumienia spalania w Mazda CX-5 tkwi w samej konstrukcji silników Skyactiv oraz w tym, jak współpracują one ze skrzyniami manualnymi i automatycznymi. Benzyna i diesel w CX-5 mają inne charaktery i różnie „lubią” miasto oraz autostradę.

Silniki benzynowe Skyactiv-G (2.0, 2.5, z i bez AWD)

Jednostki Skyactiv-G w CX-5 (2.0 i 2.5) mają wysokie stopnie sprężania i brak typowego downsizingu z turbodoładowaniem. To wolnossące benzyny, które najlepiej czują się przy średnich i wyższych obrotach. Dla spalania oznacza to kilka rzeczy. Po pierwsze, przy spokojnej jeździe i płynnym przyspieszaniu potrafią być rozsądne, zwłaszcza w trasie. Po drugie, jeśli kierowca często „kręci” silnik i mocno przyspiesza, liczby na komputerze pokładowym rosną szybko.

Wersja 2.0 FWD (napęd na przód) z manualem jest zwykle najoszczędniejsza w gamie benzynowej. Mniejsza pojemność i brak strat w napędzie na cztery koła skutkują niższym spalaniem głównie w mieście i przy niższych prędkościach. Z kolei silnik 2.5, często łączony z automatem i AWD, oferuje zauważalnie lepszą dynamikę, ale w zamian potrafi spalić w mieście odczuwalnie więcej. Na autostradzie przewaga 2.5 nie jest tak wyraźna, bo silnik pracuje przy zbliżonych obrotach – różnica wychodzi przede wszystkim przy mocniejszym przyspieszaniu i wyprzedzaniu.

Ciekawostką jest to, że przy rozsądnej jeździe pozamiejskiej zużycie paliwa między 2.0 a 2.5 może nie różnić się dramatycznie. Duża benzyna, która nie musi się „męczyć”, potrafi być zbliżona do mniejszej jednostki, która dla utrzymania tempa musi pracować pod większym obciążeniem. Różnice ostrzej uwidaczniają się głównie w mieście i przy wysokich prędkościach przelotowych.

Silniki wysokoprężne Skyactiv-D (2.2, różne moce)

Diesel 2.2 Skyactiv-D w CX-5 słynie z dobrej elastyczności i niskiego spalania w trasie. Silnik generuje wysoki moment obrotowy przy stosunkowo niskich obrotach, co przekłada się na niższe zapotrzebowanie na paliwo przy stałych prędkościach. Na drogach ekspresowych i autostradach, przy 110–130 km/h, różnica względem benzyny bywa odczuwalna i widoczna na rachunkach za paliwo.

W mieście diesel wciąż jest oszczędniejszy niż benzyna, ale trzeba uwzględnić kilka zastrzeżeń. Liczne krótkie odcinki, częste rozruchy i brak możliwości doprowadzenia do pełnego dogrzania jednostki oraz układu wydechowego są dla Skyactiv-D niekorzystne. Spalanie rośnie, a do tego pojawia się temat filtrów DPF i ich dopalania. Przy typowo miejskim stylu użytkowania przewaga diesla nad benzyną potrafi się zmniejszyć.

Różne warianty mocy (np. ok. 150 KM i ponad 170 KM) bazują na tym samym silniku, a różnice w zużyciu paliwa wynikają głównie z charakterystyki i sposobu jazdy. Słabsze wersje mogą w codziennym użytkowaniu palić bardzo podobnie do mocniejszych, jeśli kierowca nie wykorzystuje pełni potencjału mocniejszej jednostki.

Manual vs automat, napęd na przód vs AWD

Skrzynia biegów i rodzaj napędu mają istotny wpływ na spalanie w Mazda CX-5. Manual zazwyczaj pozwala uzyskać nieco niższe wartości, zwłaszcza w rękach kierowcy, który umie utrzymywać silnik w optymalnym zakresie obrotów i nie przeciąga biegów. Automat dodaje komfort i płynność, ale generuje straty i z reguły podnosi spalanie o 0,5–1,0 l/100 km w porównaniu z porównywalną wersją z manualem.

Napęd na przód (FWD) jest bardziej ekonomiczny. Dołączenie napędu na cztery koła (AWD) oznacza większą masę oraz dodatkowe opory w układzie przeniesienia napędu. W mieście różnice potrafią być zauważalne, szczególnie w benzynowym 2.5 z automatem i AWD. Na autostradzie i w trasie AWD zwykle podbija spalanie mniej niż w miejskich korkach, bo systemy często przełączają się w tryby oszczędzające, a większe obciążenie układu napędowego ma mniejsze znaczenie przy stałej prędkości.

W praktyce wybór kombinacji silnik–skrzynia–napęd zależy od przebiegów i stylu eksploatacji. Dla osób jeżdżących głównie po mieście, robiących krótkie odcinki, lepszą kontrolę nad spalaniem da benzyna 2.0 FWD z manualem. Kto regularnie robi długie trasy, może rozważać diesla z automatem, szczególnie jeśli ma do przejechania wiele tysięcy kilometrów rocznie. AWD natomiast ma więcej sensu tam, gdzie rzeczywiście przydaje się lepsza trakcja: regiony górskie, częste wyjazdy poza asfalt, śliskie zimowe drogi.

Spalanie w mieście – realne wyniki w polskich warunkach

Miejska eksploatacja to dla Mazda CX-5 najtrudniejszy scenariusz, jeśli chodzi o spalanie. Ciężki SUV, częste ruszanie z miejsca i krótkie odcinki to mieszanka, która potrafi wywindować wskazania komputera pokładowego znacznie powyżej wartości katalogowych.

Typowo miejska jazda: korki, krótkie odcinki, zimne starty

Najwięcej paliwa auto zużywa podczas rozruchu i pierwszych minut jazdy, zanim silnik osiągnie temperaturę roboczą. Mazda CX-5, niezależnie czy to benzyna, czy diesel, potrzebuje kilku kilometrów, aby układy pracowały optymalnie. Jeśli codzienne przejazdy ograniczają się do 3–7 km w jedną stronę, spalanie rośnie dramatycznie. W połączeniu z korkami i licznymi światłami różnica względem spokojnej jazdy po obwodnicy potrafi wynosić kilka litrów na 100 km.

Korek miejski oznacza bardzo niską średnią prędkość, często poniżej 20 km/h. W takich warunkach silnik dużą część czasu pracuje na biegu jałowym lub przy minimalnym obciążeniu, a jednak spala paliwo. Do tego dochodzą intensywne przyspieszenia między światłami czy włączanie klimatyzacji, ogrzewania szyb, podgrzewania foteli zimą – wszystko to obciąża układ i powoduje wzrost zużycia.

W przypadku diesla duża liczba krótkich odcinków ma dodatkową konsekwencję: filtr cząstek stałych (DPF) nie zawsze zdąży się dopalić. Sterownik próbuje nadrabiać to później, często w mniej sprzyjających warunkach, co skutkuje chwilowym podniesieniem spalania. Użytkownik widzi na komputerze pokładowym wzrost zużycia, choć styl jazdy się nie zmienił.

Średnie spalanie przy spokojnym i dynamicznym stylu jazdy

Styl jazdy jest jednym z najważniejszych czynników, które tłumaczą, dlaczego dwóch użytkowników Mazda CX-5 z tym samym silnikiem i w tym samym mieście raportuje zupełnie różne wyniki. Spokojne przyspieszanie, przewidywanie sytuacji na drodze i unikanie gwałtownego hamowania potrafią obniżyć spalanie nawet o 1,5–2 l/100 km w porównaniu z kierowcą, który traktuje pedał przyspieszenia jak włącznik „0–1”.

Benzynowy silnik 2.0 FWD prowadzony płynnie w średniej wielkości mieście osiągnie zużycie zdecydowanie bliższe wartości deklarowanych, szczególnie jeśli odcinki liczą co najmniej kilkanaście kilometrów. Ten sam silnik, ale katowany na krótkich odcinkach, z częstą zmianą pasów i sprintami spod świateł, podniesie średnią nawet o kilka litrów. Podobnie jest z jednostką 2.5 – tu jednak sama pojemność i moc sprawiają, że każda dynamiczna zabawa gazem natychmiast odbija się na wskazaniach.

Diesel Skyactiv-D ma większy margines tolerancji dla mocniejszego wciśnięcia gazu, bo wysoki moment obrotowy pozwala szybciej wrócić do ekonomicznego zakresu obrotów. Mimo to różnica między kierowcą oszczędnym a agresywnym dalej jest wyraźna. Szczególnie w mieście, gdzie realne spalanie przy spokojnej jeździe bywa zaskakująco niskie jak na SUV-a, a przy ostrym traktowaniu pedału gazu potrafi dorównać słabiej eksploatowanej benzynie.

Przykładowe scenariusze miejskie: korki vs obwodnica

Aby zobrazować wpływ trasy, wystarczy porównać dwa typowe scenariusze. Kierowca Mazdy CX-5 dojeżdża rano do pracy 7 km przez centrum dużego miasta. Wyjeżdża z osiedla, stoi w korku na głównej arterii, kilka razy rusza spod świateł, tempomat praktycznie się nie przydaje. Średnia prędkość okazuje się bardzo niska, a silnik benzynowy nie zdąża się dobrze rozgrzać. Efekt: komputer pokładowy po kilku dniach takiej jazdy pokazuje spalanie, które wielu osobom wydaje się „z kosmosu”.

Inny kierowca mieszka w tej samej aglomeracji, ale większą część trasy pokonuje obwodnicą. Krótkie odcinki wolnej jazdy ograniczają się do wyjazdu z osiedla i kilku skrzyżowań na końcu trasy. Większość czasu CX-5 spędza przy stałej prędkości 70–90 km/h, silnik ma czas się rozgrzać, a skrzynia (szczególnie automat) utrzymuje wysokie biegi. W takich okolicznościach nawet benzynowa 2.5 AWD pokazuje dużo bardziej rozsądne spalanie, a diesel wręcz błyszczy.

Wpływ wielkości miasta na spalanie CX-5

W największych polskich miastach, jak Warszawa czy Kraków, realne spalanie Mazda CX-5 w typowym, porannym i popołudniowym szczycie potrafi być zdecydowanie wyższe niż w mniejszej miejscowości, gdzie korki są krótsze i mniej intensywne. CX-5 przemieszczająca się po mieście powiatowym, z kilkoma światłami i umiarkowanym ruchem, będzie często zużywać paliwo znacznie bliżej wartości deklarowanych.

Hyundai Nexo na zewnątrz, nowoczesny design i technologie
Źródło: Pexels | Autor: Hyundai Motor Group

Spalanie na autostradzie i drogach ekspresowych – gdzie CX-5 czuje się najlepiej

Różnice między drogą krajową, ekspresową i autostradą

Mazda CX-5 najoszczędniej zachowuje się przy stałej, umiarkowanej prędkości. Odcinki pokonywane drogami krajowymi i ekspresowymi, z prędkościami 90–120 km/h, zwykle dają najbardziej korzystne wyniki spalania. Autostrada przy 140 km/h to już zupełnie inna historia: gwałtownie rosną opory powietrza, a przy masie CX-5 i stosunkowo dużej powierzchni czołowej spalanie potrafi „odjechać” o 2–3 l/100 km względem spokojnej jazdy 110–120 km/h.

Na drogach krajowych częściej pojawiają się wyprzedzania, zmiany tempa, hamowania przed miejscowościami. Średnia prędkość jest niższa, ale dynamiczne manewry potrafią skasować korzyść z samego „wolniejszego” przejazdu. Z kolei na S-ce przy tempomacie ustawionym na 120 km/h silniki Skyactiv zwykle pracują w optymalnym zakresie i pokazują zużycie paliwa bliższe temu, co kierowcy uznają za rozsądne w średnim SUV-ie.

Benzyna na autostradzie: 2.0 vs 2.5, FWD vs AWD

Na autostradzie różnice między 2.0 a 2.5 są wyraźniejsze niż przy spokojnej jeździe poza miastem, ale nie zawsze na korzyść mniejszej jednostki. Przy 120 km/h 2.0 Skyactiv-G w przednionapędowej wersji z manualem potrafi być stosunkowo oszczędny, pod warunkiem, że nie trzeba ciągle nadrabiać prędkości. Gdy auto jedzie załadowane, z kompletem pasażerów i bagaży, a kierowca lubi trzymać licznik bliżej górnych ograniczeń prędkości, różnica na korzyść 2.0 maleje – silnik częściej wchodzi na wyższe obroty i staje się głośniejszy oraz bardziej paliwożerny.

Jednostka 2.5 przy prędkościach autostradowych ma komfort pracy z mniejszym wysiłkiem. CX-5 przy 120 km/h jedzie spokojnie, skrzynia trzyma wyższy bieg, a wskazania spalania są stosunkowo stabilne. Dopiero okolice 140 km/h mocno eksponują większą pojemność – wskazówka natychmiast wspina się wyżej niż przy 120 km/h. Wersje AWD i z automatem dodat­kowo zwiększają zużycie, ale różnica pomiędzy FWD a AWD na autostradzie bywa mniejsza niż w mieście. Stała prędkość i równa nawierzchnia zmniejszają rolę częstego dołączania tylnych kół, dlatego część strat „gubi się” w ogólnej charakterystyce jazdy autostradowej.

Skyactiv-D w trasie – mocna strona diesla

Diesel Skyactiv-D najpełniej pokazuje swoje zalety na drogach ekspresowych i autostradach. Wysoki moment obrotowy przy niskich obrotach sprawia, że CX-5 utrzymuje prędkości 110–130 km/h bez wysiłku, a automat rzadziej redukuje biegi. W praktyce zużycie paliwa w dieslu w tych warunkach wyraźnie odstaje in plus od benzyn, szczególnie przy większych przebiegach i w pełni załadowanym aucie.

Na autostradzie w Polsce, gdzie część kierowców realnie jedzie 120–130 km/h, a inne samochody wymuszają częste zmiany pasa i przyspieszenia, diesel daje także większy komfort psychiczny. Kierowca nie musi rezygnować z płynnego wyprzedzania w obawie, że chwilowy sprint gwałtownie „zamorduje” średnie spalanie. Nawet przy kilku dynamicznych manewrach zużycie rośnie mniej dramatycznie niż w przypadku benzynowego 2.0.

Tempo jazdy a wykres spalania – gdzie jest złoty środek

Przy prędkościach rzędu 90–100 km/h CX-5 potrafi zaskoczyć niskim spalaniem, niezależnie od rodzaju paliwa. Wraz ze wzrostem prędkości do 120 km/h zużycie paliwa rośnie umiarkowanie, ale przeskok z 120 do 140 km/h często generuje większy skok na wykresie niż poprzednie 30–40 km/h. To naturalna konsekwencja fizyki – opór powietrza rośnie w przybliżeniu z kwadratem prędkości, a szerokie nadwozie SUV-a dodatkowo to uwypukla.

Jeśli celem jest sensowne zużycie paliwa, a nie maksymalne skrócenie czasu przejazdu, utrzymywanie realnych 115–125 km/h na tempomacie bywa najlepszym kompromisem. CX-5 jedzie stosunkowo cicho, spalanie nie rośnie lawinowo, a różnica czasowa na trasie 300–400 km między 120 a 140 km/h w praktyce często okazuje się symboliczna przez korki, remonty czy krótkie odcinki z ograniczeniami prędkości.

Jazda mieszana i codzienne trasy – jak liczyć realne średnie spalanie

Dlaczego „jazda mieszana” dla każdego oznacza coś innego

W katalogach i testach prasowych „jazda mieszana” bywa rozumiana bardzo różnie. Dla jednego kierowcy to pół na pół miasto i trasa, dla innego – 80% krótkie odcinki miejskie i raz w tygodniu szybki wypad obwodnicą. Ten sam zapis w danych technicznych potrafi więc całkowicie minąć się z realnym stylem eksploatacji.

Kierowca, który codziennie dojeżdża 15 km z podmiejskiej miejscowości do miasta, część trasy spędza w lekkim ruchu pozamiejskim, potem wjeżdża na obwodnicę, a ostatnie 3–4 km pokonuje w korku. U kogoś takiego „jazda mieszana” obciąża samochód mniej niż u użytkownika, który wykorzystuje CX-5 jak typowego „miejskiego woła roboczego” – krótkie odcinki, od sklepu do szkoły i z powrotem, sporadycznie przerywane dłuższym wyjazdem.

Jak samodzielnie liczyć realne zużycie paliwa

Komputer pokładowy w CX-5 zwykle nieźle oddaje tendencje, ale często jest zbyt optymistyczny. Aby mieć twarde dane, przydaje się samodzielne liczenie spalania. Najprościej:

  • zatankować „pod korek” na tej samej stacji, najlepiej przy tym samym dystrybutorze,
  • wyzerować licznik dzienny,
  • pokonać co najmniej kilkaset kilometrów w typowych dla siebie warunkach,
  • ponownie zatankować do pełna i podzielić zużyte litry przez przebyty dystans (x100 km).

Jeśli taki pomiar powtórzy się kilka razy, obejmując różne typy tras – wyjdzie dość klarowny obraz. Często okazuje się, że anonimowe relacje o „kosmicznie wysokim spalaniu” wynikają z pojedynczej, niekorzystnej sytuacji (np. tydzień samych krótkich, zimowych odcinków w mieście). Z drugiej strony zbyt entuzjastyczne wpisy mogą pochodzić od osób, które mieszkają poza dużymi aglomeracjami i nie stoją w codziennych korkach.

Średnia z miesiąca a wrażenia „z ostatniego tygodnia”

Odcinek 100–150 km w trasie potrafi ładnie „przyciąć” średnią spalania po kilku dniach miejskiej jazdy. Wielu kierowców zwraca uwagę tylko na to, co pokazuje komputer tuż po powrocie z dłuższej trasy, zapominając, że kolejny tydzień w miejskich korkach szybko „odda” ten zysk. Bardziej miarodajna jest średnia z miesiąca czy kwartału, obejmująca pełen przekrój codziennej eksploatacji.

Jeśli CX-5 służy zarówno do codziennych dojazdów do pracy, jak i do dalszych wyjazdów rodzinnych, rozsądne jest notowanie osobno spalania miejskiego i pozamiejskiego. Prosty arkusz lub aplikacja na telefon, w której odnotowuje się tankowania i typ jazdy, szybko pokazuje, gdzie „ucieka” najwięcej paliwa. Nierzadko wychodzi, że to nie autostradowe wakacyjne wyjazdy są głównym winowajcą, lecz codzienna, krótka trasa z przedszkolem po drodze.

Jak charakter trasy wpływa na wybór silnika

Przy jazdach mieszanych, ale z przewagą miasta i krótkich odcinków, benzyna 2.0 w wersji FWD często bywa rozsądniejszym wyborem niż diesel, nawet jeśli w trasie pali więcej. Brak problemów z dopalaniem DPF i mniejsza wrażliwość na krótkie przejazdy mogą zrekompensować wyższe zużycie poza miastem. CX-5 z dieslem natomiast lepiej odnajdzie się u kierowcy, który tygodniowo „kręci” dużo kilometrów, sporo czasu spędza na ekspresówkach i autostradach i ma możliwość regularnego przejechania dłuższych odcinków w równym tempie.

Jednostka 2.5, szczególnie z automatem i AWD, ma sens u osób, które częściej poruszają się poza miastem, cenią mocniejsze przyspieszenie i akceptują nieco wyższe spalanie w imię komfortu. W jazdach mieszanych łączących autostrady, ekspresówki i sporadyczne korki 2.5 potrafi wypaść korzystniej w subiektywnym odbiorze, bo nie wymaga tak częstego „kręcenia” jak 2.0, choć na dystrybutorze rachunek i tak będzie z reguły wyższy.

Rzeczywiste dane użytkowników vs katalog – skąd brać wiarygodne wartości

Dlaczego dane katalogowe rzadko się pokrywają z rzeczywistością

Oficjalne wyniki spalania, czy to według starej normy NEDC, czy nowszej WLTP, powstają w ściśle kontrolowanych warunkach. Samochód jedzie na hamowni, temperatura otoczenia jest umiarkowana, nie ma korków, wiatru, bagażu ani różnic wysokości terenu. Kierowca (a właściwie procedura testowa) przyspiesza bardzo spokojnie, rzadko wykorzystuje pełną moc, a prędkości są niższe niż w typowej jeździe autostradowej w Polsce.

W prawdziwym świecie Mazda CX-5 mierzy się z podmuchami bocznego wiatru, zimnymi startami zimą, klimatyzacją latem, bagażnikiem dachowym na narty czy rowery oraz z realnymi ograniczeniami czasu – kierowca nie zawsze ma ochotę przyspieszać jak w testach homologacyjnych. Nic dziwnego, że wartości katalogowe są raczej punktem odniesienia i pozwalają porównać różne wersje między sobą, niż realnym przewodnikiem po zużyciu paliwa.

Portale z danymi od kierowców – jak z nich korzystać

W sieci można znaleźć serwisy, w których właściciele samochodów wpisują swoje wyniki spalania. Zaletą takiego podejścia jest duża liczba przypadków, obejmująca różne roczniki CX-5, typy silników i styl jazdy. Widać, ile pali benzyna 2.0 w mieście według dziesiątek użytkowników, jak wypada 2.5 AWD w trasie, czy diesel faktycznie utrzymuje przewagę przy dużych przebiegach.

Trzeba jednak umieć filtrować te dane. Skrajnie niskie wartości często pochodzą od kierowców jeżdżących niemal wyłącznie w trasie, z bardzo spokojnym stylem i bez miejskich korków. Z kolei rekordowo wysokie spalanie zwykle jest wynikiem specyficznej eksploatacji: krótkie zimowe odcinki, przyczepa, box dachowy, jazda z prędkościami znacznie powyżej przepisowych lub po prostu częste „sprawdzanie” przyspieszenia.

Testy długodystansowe i recenzje prasowe

Recenzje dziennikarzy motoryzacyjnych oraz testy długodystansowe są dobrym uzupełnieniem anonimowych wpisów. Redakcje często przejeżdżają danym egzemplarzem CX-5 kilka lub kilkanaście tysięcy kilometrów, mieszając miasto z trasą, i zapisują wyniki spalania w różnych warunkach. Takie testy, choć wciąż nie odzwierciedlają dokładnie indywidualnego stylu jazdy każdego kierowcy, dają wiarygodny obraz tego, jak dany silnik reaguje na różne scenariusze.

Warto zwracać uwagę, czy test odbywał się zimą, latem, czy obejmował autostrady, góry, czy raczej płaskie odcinki. Mazda CX-5 z dieslem, która w teście redakcyjnym spędziła dużo czasu na niemieckich autostradach przy wysokich prędkościach, pokaże inne wyniki niż egzemplarz testowany głównie w ruchu podmiejskim. Porównując kilka różnych publikacji, można wychwycić wspólny mianownik – np. że 2.0 Skyactiv-G rzadko osiąga katalogowe minimum, ale w spokojnej trasie trzyma się rozsądnie, za to w mieście zużycie szybko rośnie.

Relacje z forów i grup – plusy i pułapki

Fora internetowe i grupy użytkowników CX-5 w mediach społecznościowych to kopalnia informacji, także o spalaniu. Dlaczego ten sam silnik u jednego kierowcy pali dużo, a u innego mieści się w akceptowalnych ramach? W komentarzach często wychodzą na jaw szczegóły: długie odcinki na zimnym silniku, prędkości autostradowe sporo powyżej limitu, większe koła czy nietypowe obciążenie auta.

Warto jednak patrzeć na te relacje w szerszym kontekście. Osoby zadowolone ze spalania rzadziej zakładają osobne wątki – częściej odpowiadają na pytania. Z kolei użytkownicy, którzy czują się rozczarowani, chętniej opisują swoje przypadki i mogą nadawać dyskusji bardziej pesymistyczny ton. Dobrym podejściem jest porównanie kilku wątków, przeczytanie komentarzy pod recenzjami i skonfrontowanie tego z własnym stylem jazdy.

Jak łączyć różne źródła, żeby uzyskać realistyczny obraz

Łączenie źródeł krok po kroku

Najbardziej sensowne wyniki wychodzą wtedy, gdy zamiast opierać się na jednym źródle, zestawi się kilka perspektyw. Analiza spalania CX-5 może wyglądać bardzo prosto:

  1. Start od katalogu – porównanie, który silnik teoretycznie zużywa najmniej paliwa i jak duża jest różnica między benzyną a dieslem w „papierach”.
  2. Potem portale ze spalaniem – wybranie konkretnej wersji (np. 2.0 FWD manual) i sprawdzenie średnich miejskich oraz autostradowych dla kilkudziesięciu wpisów.
  3. Dalej testy redakcyjne – weryfikacja, w jakich warunkach uzyskano wyniki, czy była autostrada, ile miasta, jaka pora roku.
  4. Na końcu fora i grupy – wyłapanie typowych scenariuszy, które pasują do własnej codzienności (duża aglomeracja, podmiejska sypialnia, częste wyjazdy za granicę).

Jeśli katalog podaje różnicę 1–1,5 l/100 km między benzyną a dieslem, a na portalach użytkowników widać już 2–3 l/100 km na korzyść diesla w trasie, pojawia się pierwsza wskazówka. Gdy dodatkowo testy długodystansowe potwierdzają niższe spalanie diesla na autostradzie, za to fora pełne są relacji o problemach z filtrem DPF przy krótkich dojazdach – zaczyna się klarować obraz, dla kogo która wersja jest korzystniejsza.

Odwrotnie z benzyną 2.0: katalog obiecuje bardzo sensowne wartości, portale pokazują, że przy lekkiej nodze w trasie faktycznie da się zbliżyć do tych deklaracji, ale komentarze z dużych miast ostrzegają, że codzienna walka z korkami może wynieść średnią wysoko ponad broszurowe liczby. Zestawienie tych trzech perspektyw jest dużo bardziej przekonujące niż pojedyncza, wyrwana z kontekstu relacja.

Jak dopasować dane do własnego stylu jazdy

Najczęstszy błąd przy analizie spalania Mazdy CX-5 (i nie tylko) polega na porównywaniu się z kimś, kto jeździ w zupełnie innych warunkach. Dwie skrajne sytuacje:

  • kierowca z centrum dużego miasta, który robi głównie kilka krótkich odcinków dziennie, często na zimnym silniku,
  • użytkownik z mniejszej miejscowości, codziennie pokonujący kilkadziesiąt kilometrów płynnej trasy z ograniczeniami 70–90 km/h.

Obaj mogą jeździć tym samym CX-5 2.0, a ich doświadczenia będą zupełnie różne. Pierwszy będzie widział wyniki w okolicach górnej granicy „widełek” z forów, drugi – bliżej spokojnych relacji z portali spalania. Dlatego przy czytaniu opinii o realnym zużyciu paliwa dobrze jest szukać takich opisów, które możliwie wiernie przypominają własny scenariusz:

  • rodzaj trasy (miasto vs obwodnica vs autostrada),
  • typ dróg (płaskie odcinki, górzyste, częste zatrzymania na światłach),
  • średnie prędkości (spokojne 100–120 km/h czy częste 140 km/h i więcej),
  • liczba pasażerów i bagaż (rodzinne wakacje co miesiąc czy głównie samotne dojazdy do pracy).

Jeśli opis użytkownika przypomina codzienny rytm jazdy, a do tego potwierdza się w kilku innych relacjach, jest znacznie lepszym punktem odniesienia niż „rekordy” z końców skali.

Kiedy wierzyć ekstremom, a kiedy je ignorować

Na forach i w komentarzach często pojawiają się skrajne liczby: ktoś deklaruje wyjątkowo niskie spalanie CX-5 na autostradzie, inny pisze o wynikach, które wyglądają jak z dużo cięższego SUV-a z dużym silnikiem. Zazwyczaj te ekstrema mają swoje konkretne przyczyny:

  • bardzo niskie spalanie – jazda głównie poza miastem, umiarkowane prędkości, przewidywalny ruch, brak gwałtownych przyspieszeń, brak boxu dachowego, małe obciążenie auta,
  • bardzo wysokie spalanie – ciągła jazda autostradą z wysokimi prędkościami, holowanie przyczepy, częste ostre przyspieszenia, zimowe warunki z dogrzewaniem kabiny i odśnieżaniem, duże koła i akcesoryjne dodatki pogarszające aerodynamikę.

Ekstremalne wyniki są przydatne głównie jako wyznaczenie granic: pokazują, czego mniej więcej można się spodziewać w najbardziej sprzyjających lub najbardziej niekorzystnych warunkach. Do planowania budżetu paliwowego znacznie lepiej sprawdzają się wartości z „środka stawki”, potwierdzone przez wielu użytkowników, niż pojedynczy wynik „rekordzisty” publikowany bez szerszego kontekstu.

Dlaczego CX-5 potrafi zaskoczyć spalaniem po zmianie trybu użytkowania

Mazda CX-5 dość wyraźnie ujawnia różnice między poszczególnymi scenariuszami jazdy. Ten sam egzemplarz potrafi spalić zauważalnie mniej, gdy zamiast krótkich miejskich podjazdów zaczyna regularnie pokonywać dłuższe odcinki obwodnicą czy drogą ekspresową. Mechanika jest prosta: silnik rzadziej pracuje na zimno, ma więcej czasu na ustabilizowanie temperatury, skrzynia biegów (zwłaszcza automat) częściej utrzymuje wyższe przełożenia, a systemy oczyszczania spalin (w dieslu DPF) działają w optymalnych warunkach.

Ciekawie wypada porównanie benzyny 2.0 i 2.5. W mieście różnice bywają mniejsze niż w trasie, szczególnie przy spokojnym stylu. Jednak przy częstszej jeździe autostradowej 2.5, mimo większej pojemności, niekiedy utrzymuje spalanie na poziomie zbliżonym do mocniej „wytężonej” 2.0. Wynika to z tego, że mocniejszy silnik mniej się „męczy” przy stałych, wyższych prędkościach – obroty są niższe, a każde wyprzedzanie wymaga mniejszego wysiłku.

Z dieslem różnica jest jeszcze wyraźniejsza: kierowca, który przesiądzie się z benzyny do 2.2 Skyactiv-D i zacznie regularnie jeździć autostradami lub ekspresówkami, często widzi znaczący spadek zużycia paliwa przy podobnym lub lepszym komforcie podróżowania. Odwrotnie – ktoś, kto kupi diesla „na wszelki wypadek”, a w praktyce jeździ głównie po mieście, może być rozczarowany zarówno spalaniem, jak i koniecznością dbania o warunki do dopalania filtra.

Jak sezon i pogoda modyfikują rzeczywiste wyniki

Porównując dane z forów i portali spalania, szybko wychodzą różnice między letnimi a zimowymi pomiarami. Benzynowe CX-5 w chłodne miesiące potrafią zużyć o 1–2 l/100 km więcej w mieście niż w lecie, diesle – nierzadko jeszcze więcej przy dużej liczbie krótkich przejazdów. Dodatkowe obciążenie w postaci ogrzewania, dłuższy czas rozgrzewania jednostki napędowej, przełączanie na niższe biegi na śliskiej nawierzchni – to wszystko sumuje się do konkretnych litrów.

W trasie pogoda również potrafi zmienić obraz. Silny czołowy wiatr na autostradzie sprawi, że CX-5 2.0 nagle zacznie zbliżać się spalaniem do górnych wartości z relacji użytkowników, podczas gdy ten sam odcinek przy sprzyjającym wietrze lub bezwietrznej pogodzie wypada znacznie oszczędniej. Dlatego przy analizie danych sensownie jest porównywać wyniki z tego samego sezonu i podobnych warunków – zestawienie zimowej, miejskiej eksploatacji z letnią, autostradową wycieczką niczego nie wyjaśnia, a jedynie zaciemnia obraz.

Wpływ wyposażenia i modyfikacji na spalanie CX-5

Nawet wśród właścicieli tej samej generacji CX-5 różnice w spalaniu potrafią wynikać z detali wyposażenia i indywidualnych modyfikacji. Kilka elementów, które często pojawiają się w dyskusjach:

  • rozmiar felg i opon – większe, szersze koła z bardziej agresywnym bieżnikiem zwiększają opory toczenia i masę nieresorowaną; w mieście różnica bywa umiarkowana, ale przy stałej prędkości na trasie może podbić zużycie,
  • box dachowy, relingi, uchwyty rowerowe – aerodynamika SUV-a i tak nie jest wzorowa, a każdy dodatkowy element na dachu zwiększa opór powietrza, szczególnie przy autostradowych prędkościach,
  • modyfikacje oprogramowania silnika – chip tuning czy zmiany mapy mogą poprawić elastyczność, lecz przy dynamiczniejszej jeździe spalanie zazwyczaj rośnie; dopiero bardzo spokojna eksploatacja może pozwolić realnie wykorzystać ewentualne zyski,
  • stałe obciążenie bagażnikiem – jazda z pełnym bagażnikiem, wózkiem, dodatkowymi akcesoriami na co dzień przekłada się na wyższe spalanie, choć efekt jest bardziej widoczny w mieście niż na płynnej trasie.

Dlatego porównując się z innymi użytkownikami, sensownie jest brać pod uwagę nie tylko wersję silnikową i skrzynię biegów, ale też to, czy auto prowadzi się w „gołej” konfiguracji, czy jako rodzinny wóz wyprawowy z pełnym ekwipunkiem, boksem dachowym i kompletem pasażerów.

Różnice między generacjami CX-5 a realne spalanie

Dane użytkowników pokazują również, że między pierwszą a drugą generacją CX-5 występują subtelne, ale zauważalne rozbieżności w średnim spalaniu. Zmiany w aerodynamice, przełożeniach, sterowaniu automatyczną skrzynią czy nawet w oprogramowaniu silnika przekładają się na inne zachowanie auta przy tych samych prędkościach.

Właściciele nowszych roczników często raportują minimalnie niższe zużycie przy prędkościach ekspresowych, podczas gdy w mieście różnice są mniejsze i mocniej zależą od warunków ruchu. Osoba przesiadająca się z pierwszej generacji benzyny 2.0 na nowszą 2.0 lub 2.5 nie powinna oczekiwać rewolucji, lecz raczej lekkiego „wygładzenia” tego, jak auto reaguje na gaz, kiedy zrzuca biegi automat i w jaki sposób utrzymuje prędkość przelotową.

Przy analizie danych z portali spalania i forów dobrze jest zatem filtrować wyniki po roczniku lub generacji. Mieszanie informacji o pierwszym CX-5 z egzemplarzami po modernizacjach prowadzi do chaosu, bo różne konfiguracje napędu i oprogramowania nie zawsze da się uczciwie porównać w jednym zbiorze.

Jak ocenić, czy własne spalanie mieści się „w normie”

Gdy już zbierze się kilka zbiorów danych – katalog, portale, testy, fora – można spróbować osadzić własne wyniki na tym tle. W praktyce pomaga kilka prostych kroków:

  • porównanie średniej z własnych pomiarów (osobno miasto, osobno trasa) z typowym „środkiem stawki” dla danej wersji silnikowej i rocznika,
  • sprawdzenie, o ile wyższa jest ta wartość od katalogowej; jeśli różnica jest podobna jak u innych kierowców w podobnych warunkach, wszystko jest w porządku,
  • szczegółowe przyjrzenie się odcinkom, na których spalanie jest najwyższe – czy są to głównie zimne starty, korki, czy może szybka autostrada z kompletem pasażerów i bagażem.

Jeżeli różnice względem typowych raportów mieszczą się w rozsądnych granicach, CX-5 najczęściej nie ma żadnego „problemu”, a wyższe wyniki wynikają z realiów eksploatacji. Dopiero sytuacja, w której auto w podobnych warunkach spala istotnie więcej niż większość porównywalnych egzemplarzy, powinna skłonić do diagnostyki – od kontroli ciśnień w oponach, przez geometrię zawieszenia, po stan osprzętu silnika i układu wydechowego.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Ile realnie pali Mazda CX-5 w mieście i na autostradzie?

W typowo miejskich warunkach (korki, krótkie odcinki, częste rozruchy) benzynowa Mazda CX-5 zwykle mieści się w przedziale około 9–11 l/100 km, a przy ciężkich korkach i zimie potrafi zużyć jeszcze więcej. Diesel 2.2 Skyactiv-D jest oszczędniejszy, ale jego przewaga maleje, jeśli auto robi głównie odcinki 3–7 km i rzadko w pełni się dogrzewa.

Na autostradzie benzyna i diesel zachowują się inaczej. Przy stałej prędkości 110–130 km/h diesel wyraźnie zyskuje – różnica na korzyść 2.2 Skyactiv-D jest dobrze widoczna w spalaniu. Benzyna traci głównie przy wyższych prędkościach (np. 140 km/h), gdzie duży opór powietrza i wolnossąca charakterystyka szybko podbijają wyniki na komputerze.

Dlaczego Mazda CX-5 pali więcej niż kompaktowa Mazda 3 czy mały miejski samochód?

CX-5 to wyższy i cięższy SUV, więc z definicji potrzebuje więcej energii, żeby się rozpędzić i utrzymać prędkość. Auto waży zwykle ponad 1,4–1,6 tony, czyli wyraźnie więcej niż kompakt, a do tego ma większy przekrój czołowy, który pogarsza aerodynamikę – szczególnie przy 120–140 km/h.

Różnica kilku litrów na 100 km między małym hatchbackiem a CX-5 przy podobnym stylu jazdy jest normalna, nie jest to wada konkretnego egzemplarza. Im częściej auto rusza spod świateł i hamuje w korkach, tym mocniej masa i aerodynamika „karzą” wynik spalania.

Czy druga generacja Mazda CX-5 (KF) pali mniej niż pierwsza (KE)?

Różnice w spalaniu między porównywalnymi wersjami KE i KF zwykle mieszczą się w granicach około 0,3–0,8 l/100 km. Druga generacja ma poprawioną aerodynamikę, lepsze wyciszenie i w niektórych rocznikach zmienione mapy silnika oraz skrzyni biegów, ale nie są to skoki rzędu 2–3 l/100 km.

Większość zmian po liftingach KF dotyczy komfortu i kultury pracy. Tam, gdzie poprawiono oprogramowanie automatu, auto rzadziej niepotrzebnie redukuje bieg, co lekko pomaga w trasie. W praktyce ostateczny wynik i tak bardziej zależy od stylu jazdy i typu trasy niż od samej generacji.

Który silnik w CX-5 jest najbardziej ekonomiczny: 2.0, 2.5 czy 2.2 diesel?

Najniższe spalanie w typowych warunkach pozamiejskich i na autostradzie zapewnia 2.2 Skyactiv-D – szczególnie przy stałych prędkościach 110–130 km/h. W mieście diesel nadal zużywa mniej paliwa niż benzyna, jednak przy krótkich odcinkach traci część przewagi przez niedogrzany silnik i układ wydechowy.

Wśród benzyn najoszczędniejsza jest zwykle wersja 2.0 FWD z manualem. Ma mniejszą pojemność, brak strat na napędzie 4×4 i przy spokojnej jeździe odwdzięcza się rozsądnym spalaniem. Silnik 2.5, szczególnie z automatem i AWD, jest wyraźnie żwawszy, ale w mieście potrafi spalić zauważalnie więcej. W trasie przy płynnej jeździe różnice między 2.0 a 2.5 nie są już tak duże – większa jednostka mniej się „męczy”.

Czy automat i napęd AWD mocno zwiększają spalanie w Mazda CX-5?

Automatyczna skrzynia biegów zwykle podnosi zużycie paliwa o około 0,5–1,0 l/100 km względem porównywalnej wersji z manualem. Automat daje wyraźnie więcej komfortu w korkach, ale ma własne straty i nie zawsze utrzymuje silnik w idealnym dla spalania zakresie obrotów.

Napęd AWD również dorzuca swoje – auto jest cięższe, a układ przeniesienia napędu ma dodatkowe opory. W mieście różnica może być dobrze odczuwalna, szczególnie w kombinacji 2.5 + automat + AWD. W trasie, przy stałej prędkości, wpływ AWD na spalanie jest mniejszy, bo system często przełącza się w tryby bardziej ekonomiczne.

Dlaczego spalanie mojej Mazda CX-5 jest wyższe niż podaje katalog (NEDC/WLTP)?

Cykl NEDC czy WLTP powstaje w laboratorium: bez korków, bez gwałtownych sprintów spod świateł, przy kontrolowanej temperaturze i z lekkim obciążeniem. W realnym użytkowaniu CX-5 w Polsce dochodzą poranne korki, zimne starty przy minusowych temperaturach, krótkie odcinki 3–7 km i jazda z pełną rodziną czy bagażem.

Różnica 1,5–3 l/100 km w mieście względem danych katalogowych jest typowa dla SUV-a tej wielkości i nie świadczy o usterce. Zwykle dopiero po kilku dłuższych, płynnie przejechanych trasach wynik zaczyna zbliżać się do tego, co producent deklaruje na papierze.

Jaki zestaw: silnik, skrzynia i napęd wybrać w CX-5, żeby mieć rozsądne spalanie?

Dla kierowcy jeżdżącego głównie po mieście i robiącego krótkie przebiegi lepszą kontrolę nad spalaniem da benzyna 2.0 FWD z manualem. To najprostsza i zwykle najbardziej oszczędna konfiguracja przy miejskiej eksploatacji, pod warunkiem spokojnego obchodzenia się z gazem.

Przy dużych rocznych przebiegach i częstej jeździe w trasie sensowną opcją jest diesel 2.2 Skyactiv-D, także z automatem. Różnica na korzyść diesla jest tym większa, im więcej kilometrów pokonuje się po drogach ekspresowych i autostradach. AWD warto dobierać wtedy, gdy rzeczywiście korzysta się z lepszej trakcji – w górach, na nieodśnieżonych drogach czy przy częstych wypadach poza asfalt; w mieście oznacza głównie wyższe spalanie.

Kluczowe Wnioski

  • Wyższe nadwozie, większa masa i gorsza aerodynamika CX-5 względem kompaktu naturalnie podbijają spalanie – różnica kilku litrów na 100 km przy podobnym stylu jazdy jest normalna.
  • Różnice w spalaniu między generacjami KE i KF są umiarkowane (zwykle 0,3–0,8 l/100 km); nowsza KF bardziej poprawia komfort, wyciszenie i logikę skrzyni niż same liczby na dystrybutorze.
  • Warunki codziennej jazdy (korki, zimne starty, krótkie odcinki 3–7 km, zima) potrafią podbić spalanie w mieście o 1,5–3 l/100 km względem katalogu i nie świadczą o „wadzie” auta.
  • Benzynowy 2.0 FWD z manualem jest najbardziej oszczędnym wyborem w gamie benzynowej, natomiast 2.5 z automatem i AWD oferuje lepszą dynamikę kosztem wyraźnie wyższego spalania głównie w mieście.
  • Przy spokojnej jeździe w trasie różnica w zużyciu paliwa między benzynami 2.0 i 2.5 może być niewielka – większa jednostka, mniej „męczona”, bywa zbliżona do mniejszej pracującej pod większym obciążeniem.
  • Diesel 2.2 Skyactiv-D wyraźnie wygrywa z benzyną na drogach ekspresowych i autostradzie pod względem spalania, ale przy typowo miejskim użytkowaniu (krótkie odcinki, niedogrzany silnik, DPF) jego przewaga mocno maleje.
  • Źródła

  • Mazda CX-5 Owner’s Manual (KE). Mazda Motor Corporation (2015) – Dane techniczne, masy, silniki i skrzynie biegów pierwszej generacji CX-5
  • Mazda CX-5 Owner’s Manual (KF). Mazda Motor Corporation (2019) – Parametry techniczne, wersje silnikowe, napęd FWD/AWD drugiej generacji CX-5
  • Mazda CX-5 Specifications (KE, KF). Mazda Motor Europe (2017) – Zestawienie mas własnych, silników Skyactiv-G i Skyactiv-D, skrzyń manual/automat
  • Worldwide harmonized Light vehicles Test Procedure (WLTP). European Commission (2017) – Opis procedury WLTP i różnic względem NEDC dla pomiaru spalania
  • Regulation (EC) No 715/2007 on type approval of motor vehicles. European Union (2007) – Podstawa prawna badań emisji i zużycia paliwa w UE
  • Aerodynamics of Road Vehicles. SAE International (2016) – Wpływ przekroju czołowego i oporu powietrza na zużycie paliwa przy wyższych prędkościach
  • Automotive Handbook, 10th Edition. Robert Bosch GmbH (2018) – Zależność spalania od masy pojazdu, napędu AWD i charakterystyki silnika

Poprzedni artykułPeugeot Partner vs Rifter: który lepszy do rodziny i do pracy na co dzień?
Krzysztof Włodarczyk
Krzysztof Włodarczyk koncentruje się na markach, historii modeli i tym, jak decyzje konstrukcyjne wpływają na późniejszą eksploatację. Przygotowując materiały na PerfumyFM.pl, porównuje generacje, wersje silnikowe i wyposażenie, a wnioski opiera na danych katalogowych, raportach serwisowych oraz doświadczeniach użytkowników zebranych w uporządkowany sposób. Ceni transparentność: oddziela fakty od opinii i pokazuje, dla kogo dany samochód będzie dobrym wyborem. Pisze rzeczowo, z naciskiem na koszty utrzymania, dostępność części i realną trwałość.